Pytanie o nadzieję w cierpieniu jest jednym z trudnym pytań. Trudniejszym jest tylko poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o sens cierpienia niezawinionego. Tak trudnym, jak Pytanie o dzielenie cierpienia z innymi. Jednakże majtrudniejszym ze wszystkich pytań jest to o nadzieję w cierpieniu. Przed którym uciec nie można, a nie wiadomo kto i czy w ogóle – osobie cierpiącej – może nadzieję dać. Pomimo, że ona zawsze istnieje, bowiem umiera ostatnia.

O nadziei również trudno mówić w kontekście słów „Nikt nie może odebrać innemu jego umierania.”, wypowiedzianych przez niemieckiego filozowa Martina Heideggera, który jako jeden z przedstawicieli egzystencjalizmu również twierdził, iż „Wiara, która nie jest stale wystawiana na możliwość niewiary, nie jest wiarą, ale zwykłą wygodą”. To samo można powiedzieć o nadziei. Wiedząc, że wiara oczekuje rzeczy niewiarygodnych. Dlatego warto zawsze mieć nadziję.Szczególnie, że nadzieja i optymizm pozwalją przetrwać trudne chwile i znieść przeciwności losu. Wiara w to, że wszystko skończy się dobrze dodaje sił. Wobec  czego zamiast poddawać się rozpaczy, warto zachować nadzieję na lepsze jutro, co zmotywuje do walki i działania. „Bo nawet kiedy nadzieje są niczym nieusprawiedliwione, a zwątpienie i rozpacz więcej niż uzasadnione, człowiek żyje nie słuszną rozpaczą, tylko swoją niedorzeczną nadzieją.” (Maria Dąbrowska). Natomiast: „Człowiek placze i rozpacza tylko wyedy, kiedy ma nadzieję. Kiedy nie ma żadnej nadziei…” – dopiero wtedy – ” … rozpacz przybiera postać straszliwego spokoju”. (Maria Dąbrowska)

A z tego powodu warto pamiętać, że „Dopóki trwa życie, dopóty jest nadzieja.”, co powiedziała Judiitch Fathallah.[*] ywoerdząc także: „Nikt nie jest szczęśliwy, bo szczęśliwym się zaledwie bywa, tak samo jak nieszczęśliwym, ale ani jedno, ani drugie nie trwa wiecznie”.

Cierpienie człowieka posiada także swój wymiar moralno-duchowy. Natomiast niska odporność na cierpienie m.in. wynikać może z deficytu zdolności do kontaktu ze światem wartości duchowych będących źródłem nadziei. Co warto dostrzec wiedząc, że obojętnie do cierpienia może podchodzić jedynie jego sprawca. Natomiast dla człowieka cierpiącego ważne są jego wartości moralne, nierozerwalnie powiązane z wyznawaną przez niego religią. Nie mniej ważne są także normy i postawy kształtowane społecznie oraz wzory i przekazy kulturowe.

Dlatego, gdy bardzo rzadko mówi się o psychologii doświadczenia, czyli również doświadczaniu trzeba podkreślić wpływ wyznawanej religii na doświadczenie cierpienia przez osoby wierzące. Zwłaszcza, że chrześcijaństwo (w tym katolicyzm w Polsce powszechny) nie obiecuje możliwości uniknięcia cierpienia i usunięcia go ż życia ludzkiego a pomimo tego dla wielu osób wierzących w Boga oraz tych, którzy chcieliby w Niego uwierzyć bardzo ważnym jest pytanie: Dlaczego cierpienie istnieje? Jednak nawet nie znajdując na nie odpowiedzi, Boga za cierpienie nie należy obwiniać, a zamiast Go sadzać na ławie oskarżonych bardziej właściwe jest zachowanie nadziei – pomimo wszystko. A zwłaszcza wtedy, gdy tak po ludzku Bóg zawiódł. Tym bardziej, że spojrzenie na cierpienie i jego ocena w innych niż np. katolicyzm religiach, są co najmniej inne a nawet diametralnie odmienne.

O czym warto wiedzieć i pamiętać, aby nie utracić nadziei. Również dlatego, że „Możemy starać się ograniczyć cierpienie, walczyć z nim, ale nie możemy go wyeliminować.”, jak twierdzi papież Benedykt XVI, który w encyklice Spe salvi (łac. Nadzieją zbawieni) zwraca uwagę, że cierpienie może być miejscem uczenia się nadziei. Natomiast „Właśnie tam, gdzie ludzie, usiłując uniknąć wszelkiego cierpienia, starają się uchylić od wszystkiego, co może powodować ból; tam, gdzie chcą zaoszczędzić sobie wysiłku i bólu związanego z prawdą, miłością, dobrem, staczają się w życie puste, w którym być może już prawie nie ma bólu, ale coraz bardziej dominuje mroczne poczucie braku sensu i zagubienia.”, co również jest twierdzeniem zawartym w encyklice – nadzieja jest najbardziej potrzebna.

*****

[*] Judith Fathallah, pochodzi z Cardiff. Jest w połowie Walijką, w połowie Irakijką i całe życie spędziła w Walii. Gdy miała 8 lat, zginął tragicznie jej ojciec, który był irakijskim inżynierem z doktoratem. Dla Judith był to ogromny cios i mocno to przeżyła. (żródło: znak.com.pl)

 

Jakkolwiek na temat cierpienia powiedziano stosunkowo wiele, pozostanie ono w swojej istocie niezgłębioną tajemnicą. Daje się ją częściowo wyjaśnić w połączeniu z tajemnicą miłości, której źródłem jest Bóg. Podjęcie refl eksji na ten temat potwierdziło prawdę o tym, że łatwiej doświadczać cierpienia i śmierci w poczuciu, że jest się kochanym. (Jerzy Bernaciak)

 

Close Menu

Zamówienie pakietu EXTRA


WYBIERAM PAKIET EXTRA - 900 PLN / ROK


Zamówienie pakietu PREMIUM


WYBIERAM PAKIET PREMIUM - 750 PLN / ROK


Zamówienie pakietu SUPER


WYBIERAM PAKIET SUPER - 600 PLN / ROK


Zamówienie pakietu STANDARD


WYBIERAM PAKIET STANDARD - 450 PLN / ROK


Zamówienie pakietu BASIC


WYBIERAM PAKIET BASIC - 300 PLN / ROK