● Kodeks Pracy – obowiązujący także pracowników zatrudnionych w Kościele – w artykule 94 stanowi:

§ 1. Pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi.
§ 2. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

Złośliwe naruszanie praw pracowniczych zostało uregulowane w art. 218 Kodeksu karnego. W myśl § 1a przestępstwo popełnia osoba, która wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego.

Tyle teoria a jak wygląda całkowicie się z nią rozmijająca praktyka? W największej „korporacji” na świecie, którą jest Kościół katolicki – gdzie o tym, co dobre mówi się z ambon, lecz zło jest w nim obecne

Na problem krzywdy i jej powiązania z godnością człowieka skrzywdzonego oraz zadośćuczynienia zwrócił uwagę prof. dr hab. Robert Piłat z Instytutu Filozofii Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej UKSW w Warszawie pisząc:

Elementem struktury człowieka, który podtrzymuje i przechowuje krzywdę jest, jak sądzę, godność skrzywdzonego. Godność jest w nas tym, co opiera się zmianom życiowym, złym czynom innych i naszym własnym upadkom. Tymczasem w sytuacji krzywdy godność ofiary jest naruszona lub poddana manipulacji, co czyni ją elementem nietrwałym a samą krzywdę elementem trwałym. […] Krzywda trwa nawet wtedy, kiedy zanika szkoda. Krzywda wdziera się na miejsce godności redukując tę ostatnią do relatywnego i zmiennego elementu, jest ona utrwaloną zmianą w obrębie naszego życia. […] Krzywda jest naruszeniem ludzkiego wnętrza, czyli sfery, w której człowiek chce przestawać ze sobą, weryfikować swoje uczucia i sądy, utrzymywać stosowny dystans i nabierać sił wobec przypadków losu. Kiedy ta sfera podlega pogwałceniu, w pewnym sensie przestaję być sobą. Żądło krzywdy oznacza stałe poczucie czegoś destrukcyjnego wdzierającego się w dialog pomiędzy mną i mną samym. […] krzywda jest trwałą zmianą w osobie skrzywdzonej; stan naruszenia dóbr takich jak godność, zdrowie, szczęście staje się częścią jej życia.

Krzywda i zadośćuczynienie [ pełny tekst >>> ]

Tekst oryginalnie opublikowany w czasopismie naukowym Etyka nr. 29, 1996 [ www ] poza jego niekwestionowaną wartością w całości, zwraca uwagę na bardzo trudną sytuację w jakiej znajduje się skrzywdzony człowiek – dlatego należy powtórzyć słowa:

… krzywda jest trwałą zmianą w osobie skrzywdzonej; stan naruszenia dóbr takich jak godność, zdrowie, szczęście staje się częścią jej życia.

To zaś oznacza, że człowiek skrzywdzony – jak określa Agata Baraniecka-Kłosodnosząc te słowa do ofiary księdza-pedofila, „skazany na dożywocie” [ wysłuchaj wypowiedzi tutaj >>> ] nie może pozostać osamotniony i bez koniecznej pomocy ze strony psychologa, pedagoga, psychiatry, psychoterapeuty itd. a przede wszystkim po prostu pomocy osoby, która go wysłucha i zrozumie. Co jest bardzo ważne.

Gdyż nigdy nie była, nie jest i nie będzie znana rzeczywista skala krzywd wyrządzanych przez księży, gdy ich czynów się nie ujawni.Zwłaszcza, gdy oni sami robią i zrobia wszystko, aby móc je ukryć. Jednakże problem wykorzystywania a nawet dręczenia pracowników jest bardzo powszechny i wbrew pozorom nie dotyczy tylko małych np. wiejskich parafii, gdzie powiedzenie jednego słowa o księdzu może spotkać się nie tylko z negacją, lecz również spowodować ostracyzm społeczny i towarzyski. Stąd też osoby „zatrudnione” w parafiach nawet będąc ofiarami mobbingu milczą.

Nie bez powodu słowo „zatrudnione” jest ujęte w cudzysłowie, gdyż z reguły praca w parafii (a nawet innej instytucji kościelnej) oznacza rzeczywiste zatrudnienie. O czym z kolei najlepiej wiedzą organiści, ale nie tylko. Gdyż również kościelni (zakrystianie), co do zasady mający w kościele wykonywać drobne czynności z przygotowaniem do mszy i nabożeństw, wykorzystywani są do bardzo wielu innych prac, będąc do tego zmuszani przez nie znoszących sprzeciwu proboszczów. I szantażowani utratą pracy, co dla wielu z tych osób oznacza bezrobocie na które z reguły sobie pozwolić nie mogą.

Powracając jednak do organistów i organistek a raczej „grajków kościelnych” należy zwrócić uwagę, iż to oni najczęściej są ofiarami nadużycia władzy przez osoby funkcyjne.

Z tego powodu trzeba wyjaśnić, że osobą funkcyjną jest osoba, która stale, czasowo, bądź na podstawie specjalnego pełnomocnictwa pełni zadania przedstawicieli władzy. Ale też dodać, iż Kanon 515 § 1 Prawa kanonicznego brzmi: Parafia jest określoną wspólnotą wiernych, utworzoną na sposób stały w Kościele partykularnym, nad którą pasterską pieczę, pod władzą biskupa diecezjalnego, powierza się proboszczowi jako jej własnemu pasterzowi.

Co z kolei wynika z faktu, iż mianowanemu przez papieża w sposób nieskrępowany ( Kanon 377 § 1 Prawa kanonicznego) Biskupowi diecezjalnemu – zgodnie z treścią Kan. 381 § 1 – w powierzonej mu diecezji przysługuje wszelka władza zwyczajna, własna i bezpośrednia, jaka jest wymagana do jego pasterskiego urzędu, z wyłączeniem tych spraw, które na mocy prawa lub dekretu papieża są zarezerwowane najwyższej lub innej władzy kościelnej.

To zaś oznacza, że skoro biskup w diecezji to i ustanowiony przez niego proboszcz w parafii mają władzę wręcz absolutną. Notabene nie kontrolowaną przez żadne instytucje pozakościelne – nawet, gdy w istocie np. zatrudnienie pracowników winno być oparte na Kodeksie pracy a niestety z reguły nie jest. Pomimo czego nagrodę Nobla w dziedzinie…  chyba cudu (?) należy przyznać osobie, która wskaże, że np. Państwowa Inspekcja Pracy rutynową kontrole przeprowadziła w jakiejkolwiek parafii bądź innej instytucji kościelnej.

Czego skutkiem jest brak w kościołach – wspomnianych wyżej organistów i/lub organistek, którymi są osoby z wykształceniem muzycznym. Gdyż one nie będą pracowały za głodową stawkę – gdyż tylko ksiądz mieć musi „co łaska, lecz nie mniej niż…”. Wykształcony człowiek nie będzie też pracował za to co sam dla siebie zdoła wyżebrać np. za śluby i pogrzeby. Zwłaszcza, gdy jest głową rodziny, więc ojcem mającym na utrzymaniu dzieci. Wreszcie organista a więc nie „grajek kościelny” nie podejmie zatrudnienia „na czarno”, aby nie mając ubezpieczenia teraz – w przyszłości nie mieć nawet wypracowanych lat do emerytury.

Dokładnie ten sam problem dotyczy kościelnych (zakrystianów), plebanijnych kucharek, grabarzy na cmentarzach parafialnych. Szczególnie wtedy, gdy te osoby nie mająć żadnej innej alternatywy zatrudnienia, zmuszone są pracować „u księdza”. Zatem tylko szczęściarzami mogą nazywać siebie katechetki i katecheci zatrudnieni w szkołach, gdzie chroni ich prawo państwowe.

O realiach zatrudnienia zakonnic – notabene niejedokrotnie bardziej wykształconych od księży – by przedstawić ten problem nie potrzeba dodawać niczego więcej poza to, co napisała siostra Małgorzata Borowska OSB w książce pt. „Oślica Balaama – Apel do duchownych panów”. [ czytaj >>> ]

W tym miejscu trzeba też zwrócić uwagę na tzw. fundusz kościelny, przeciwko likwidacji którego – pomimo iż cel dla którego był tenże fundusz utworzony już nie istnieje – występują przede wszystkim biskupi. Jednakże bez zagłębiania się w problem można się ograniczyć do pytania: dlaczego, gdy księżom ubezpieczenie opłaca państwo oni sami nie opłacają ubezpieczenia zatrudnionym przez nich pracownikom?

Dodając pytanie o brak wynagrodzenia za nadgodziny, przekroczenia dobowej oraz średniotygodniowej normy czasu pracy, nieuznawania prawa do dni wolnych i urlopów a nawet nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. O czym również, jak o „zatrudnieniu” w parafiach i instytucjach kościelnych należy głośno mówić a przypadki mobbingu, którego sprawcami są księża trzeba ujawniać.

 

● Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 26 czerwca 1074 r. Kodeks pracy (Dz.U. 1974 nr 24 poz. 141)

 

Close Menu

Zamówienie pakietu EXTRA


WYBIERAM PAKIET EXTRA - 900 PLN / ROK


Zamówienie pakietu PREMIUM


WYBIERAM PAKIET PREMIUM - 750 PLN / ROK


Zamówienie pakietu SUPER


WYBIERAM PAKIET SUPER - 600 PLN / ROK


Zamówienie pakietu STANDARD


WYBIERAM PAKIET STANDARD - 450 PLN / ROK


Zamówienie pakietu BASIC


WYBIERAM PAKIET BASIC - 300 PLN / ROK