„Wobec zjawiska cierpienia, zwłaszcza gdy dotyka ono naszych najbliższych lub nas samych, stajemy często bezradni jak małe dzieci. Człowiek, nawet bardzo dojrzały, zwłaszcza w początkowej fazie konfrontacji z cierpieniem, jest zagubiony i czasem długo nie potrafi się odnaleźć.” – twierdzi dr Bogusław Borys. Ten wybitny psycholog i znany psychoterapeuta także zwraca uwagę, iż cierpienia nie można uznawać za temat tabu. Zwłaszcza iż ono jest bardzo związane z życiem ludzkim na każdym jego etapie, a tylko człowiek istnienia cierpienia wolałoby się nie dostrzegać. Idąc dalej za myślą doktora Borysa trzeba również zwrócić uwagę, że cierpienie jest pojęciem, które dla każdego myślącego człowieka ma określoną treść. Każdy człowiek również inaczej je przeżywa.

Dlatego wiedząc, iż każdy człowiek cierpi trochę inaczej, cierpi po swojemu, należy także zauważyć, że cierpienie dotyka wszystkich ludzkiego życia. Dlatego – pomimo, że mówi się o cierpieniu fizycznym, psychicznym, moralnym, czy np. duchowym (emocjonalnym) „… tak naprawdę cierpi zwykle cały człowiek, niezależnie od tego, w której sferze tkwi pierwotne źródło tego cierpienia. […] Więcej, ten sam człowiek może różnie znosić cierpienie, w zależności od towarzyszących temu cierpieniu okoliczności. I to są kolejne, ważne spostrzeżenia związane z problemem cierpienia.” (dr B. Borys).

Jednak, chcąc poznać zaganienie i/lub pogłębić o nim wiedzę trzeba zacząć od wytłumaczenia, czym jest trauma. Według ogólnej definicji traumą nazywamy typ urazu psychicznego, w którego rezultacie następuje trwała zmiana w psychicznym funkcjonowaniu człowieka. Najczęściej trauma spowodowana jest przez gwałtowne i wyjątkowo przykre przeżycie, również to w którego trakcie życie lub zdrowie konkretnej osoby albo jej bliskich zostaje zagrożone.Jak podają niektóre źródła trauma może być wywołana przez szereg różnych czynników, niekiedy o bardzo indywidualnym charakterze; może być konsekwencją udziału w pojedynczym lub długotrwałym zdarzeniu, w którego trakcie jednostka odczuwa potężny ładunek negatywnych emocji, wywołanych przez czynniki zewnętrzne.

Mając świadomość, że intensywność objawów traumy i czas ich trwania zależą od indywidualnych predyspozycji konkretnej osoby, jednocześnie trzeba wiedzić, iż nie zawlsze, lecz niekiedy rozwój traumy może zostać zahamowany w wyniku otrzymanego wsparcia od innych osób. Z czego wynika, że osoba cierpiąca nie powinna być osamotniona.

Szczególnie, iż krytyczne zdarzenia życiowe, które przynoszą cierpienie i ból, mogą prowadzić zarówno do zaburzeń psychicznych, depresji, apatii, lęku napadowego, lecz także wywoływać ruminacje. Ruminacja to słowo pochodzące z języka łacińskiego ruminare, oznacza „przeżuwać”. Polega na skupianiu się na powtarzających się negatywnych myślach i rozpamiętywaniu powracających wspomnień. Zgodnie z encyklopedyczną (Wikipedia) definicją ruminacje to: rodzaj obsesyjnych myśli, charakteryzujący się ciągłymi wątpliwościami co do jakości i faktu wykonanych czynności; występują one najczęściej w zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym, jednak mogą pojawić się również samodzielnie jako jedna z odmian obsesji. Często występującymi ruminacjami są myśli dotyczące wątpliwości, czy wykonało się określone ważne czynności. Określenie oznacza również uporczywe myśli koncentrujące się na przeżywanych symptomach stresu oraz jego przyczynach w rozumieniu chorego, obecne w niektórych rodzajach depresji.

Zatem wtedy, gdy przeżycia rzeczywiście  prowadzą do pogłębienia poczucia sensu i znaczenia życia, rozwoju duchowego i zmiany fundamentalnych przekonań na temat świata i samego siebie można mówić o pozytywnych następstwach doświadczonej traumy. „Te pozytywne zmiany przejawiają się w poprawie relacji z innymi, większym docenianiu życia, dokonanych przewartościowaniach w sferze duchowej, wyższej samoocenie. Oznacza to, że z doświadczenia traumatycznego, oprócz niewątpliwej straty, doznanego bólu czy cierpienia, człowiek potrafi wynieść też coś dobrego. Wymaga to jednak pewnych umiejętności, aby doprowadzić do przekształcenia łez w perły, i stworzyć szanse nie tyle na szczęśliwe, co dobre i sensowne życie” (Nina Ogińska-Bulik, Pozytywne skutki doświadczeń traumatycznych czyli kiedy łzy zamieniają się w perły).

Jednakże nie tylko trauma ma dwie twarze. „Ruminowanie jest jedną z niepomocnych strategii radzenia sobie z emocjami, która prowadzi do „utknięcia” w trudnej emocji, podtrzymując dyskomfort i utrudniając produktywne funkcjonowanie. Tendencja do ruminowania („ciągłego mielenia”) podejmowana jest z uwagi na przekonanie, że jeżeli czuję się źle to powinienem stale zastanawiać się co jest tego przyczyną, żeby znaleźć sposób na usunięcie jej. Kiedy ruminujemy wydaje nam się, że możemy przeanalizować przeszłość, wreszcie wszystko co się wydarzyło zrozumieć. Uważamy, że na pewno dowiemy się dlaczego coś się działo i dzięki temu poczujemy się lepiej. Liczymy na to, że (przez zmianę wszystkiego  co „złe” na to, co „dobre”) uda nam się uniknąć takich samych błędów. Niestety stale analizując przeszłość mamy poczucie, że w niej „ugrzęźliśmy”. Dominika Pluskiewicz (źródło: psycholog.pluskiewicz.pl)

Czytaj: Do czego prowadzi ruminowanie

 

Trauma jest wewnętrznym kaftanem bezpieczeństwa, który tworzy się w chwili, kiedy moment przerażenia zostaje zamrożony w czasie. Dławi on rozwój poczucia istnienia i tłamsi próby pójścia naprzód w życiu. Odłącza nas od nas samych, od innych, od natury i od ducha. Kiedy przytłacza nas zagrożenie, jesteśmy jak zamrożeni w lęku, tak jakby cała nasza instynktowna energia przetrwania została pobudzona, ale jakbyśmy nie mieli dokąd pójść. (Peter A. Levine)

 

Close Menu

Zamówienie pakietu EXTRA


WYBIERAM PAKIET EXTRA - 900 PLN / ROK


Zamówienie pakietu PREMIUM


WYBIERAM PAKIET PREMIUM - 750 PLN / ROK


Zamówienie pakietu SUPER


WYBIERAM PAKIET SUPER - 600 PLN / ROK


Zamówienie pakietu STANDARD


WYBIERAM PAKIET STANDARD - 450 PLN / ROK


Zamówienie pakietu BASIC


WYBIERAM PAKIET BASIC - 300 PLN / ROK